“Bezradność, rozpacz, ból i strach to adwokaci obdarzeni wyjątkową mocą przekonywania.”
Dzisiejszy dzień był jak każdy. Pusty, nijaki, szary, bez wyrazu. Błąkałam się po ulicach Londynu bez wyraźnej chęci udania się w jakieś konkretne miejsce. Po prostu nie miałam ochoty wrócić do domu. Moje życie domowe mnie przytłaczało. Bałam się wracać. W domu nie było pięknie. Nie miałam idealnego życia jakie ma większość ludzi. Matka od pięciu lat nie żyje, a ojciec obwinia mnie za jej śmierć. Pije na umór, nienawidzi mnie.To co muszę przeżywać codziennie jest istnym koszmarem. Potrząsnęłam głową i przeszłam przez ulicę. Szłam w kierunku domu. W końcu kiedyś musiałam tam wrócić i wypadło na tą godzinę. Weszłam po schodach na górę i usłyszałam głosy. Nie był sam. Starałam się cicho przejść niezauważona, ale nie wyszło. Zauważył mnie.
- Melanie, chodź tutaj.Grzecznie wykonałam polecenie i poszłam do salonu w którym siedział ojciec z kolegami. Ewidentnie trzeźwi nie byli.
- No niezła.- Powiedział mężczyzna średniego wzrostu bez 3 przednich zębów.- Dam za nią dwie stówy.
- Ja dam trzy.- Powiedział trzeci patrząc na mnie jak na zwierzę, które chce zakatować.
- Ja dam pięć.- Odparł czwarty wyjmując z kieszeni portfel. Wyjął z niego pieniądze, które podał ojcu. Następnie pociągnął mnie za rękę w stronę mojej sypialni.
Trututututututututuutu! Bosko! <3
OdpowiedzUsuńŚwietny :)
OdpowiedzUsuńhttp://milosc-hiszpania-i-pomarancze.blogspot.com/
zapraszam do mnie :)
O jej. Boskie <3
OdpowiedzUsuńo m g! zatkałaś mnie! prolog i takie we mnie zdziwienie! no nie powiem,ale zaintrygowałaś mnie. czekam na następny i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na nowy rozdział :)
OdpowiedzUsuńOooo dziewczyna ma naprawdę kiepsko w życiu. Już mi jej szkoda. Mam nadzieje, że jak spotka Lewego albo Wojtka to będzie lepiej. Zapowiada się fajnie więc będę czytać ;) Informuj mnie jeśli możesz.
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam też do siebie: http://opowiadania-beth.blogspot.com/
Hymmm technicznie, to jak na taki mały kawałek tekstu nie wypada to dobrze.
OdpowiedzUsuń- Nie z przymiotnikami piszemy łącznie, zatem "niezauważona" a nie "nie zauważona".
- Zapis dialogów w każdej wypowiedzi jest błędny. W pierwszej słowo po myślniku powinno być napisane wielką literą. W trzech kolejnych przed myślnikiem nie powinno być kropki. W drugiej przy okazji brakuje spacji przed drugim myślnikiem.
- Liczebniki w tekście literackim raczej zapisujemy słownie, chyba że są to numery lat lub jakieś bardzo duże wartości.
Fabularnie... krótko. Nawet jak na prolog, jest to krótkie okropnie, ale przynajmniej ma kopa, a to się chwali. :) Idę obaczyć co tam dalej jest.